Teodor Napierała – kapitan przez wielkie „K”

Czas czytania: 6 m.
4.5
(6)

O Teodorze Napierale moÅžna powiedzieć to, Åže w Lechu Poznań był zawodnikiem pomostowym. Grał w czasach pomiędzy pierwszymi, jeszcze nieśmiałymi, sukcesami klubu i kolejnym pasmem tryumfÃģw. Niestety nie było mu dane posmakować tych pierwszych, gdy na przełomie lat 40. i 50. klub dwa razy zajął trzecie miejsce w I lidze. Nie załapał się teÅž na te drugie, gdy w latach 80. KKS Lech Poznań dwukrotnie zdobywał Mistrzostwo Polski oraz trzykrotnie krajowy puchar. W pierwszym przypadku Teodor Napierała był jeszcze zbyt młody, a w drugim był juÅž na piłkarskiej emeryturze. Mimo Åže przyszło mu w Lechu grać głÃģwnie w latach „chudych”, odegrał bardzo istotną rolę: to właśnie dzięki takim zawodnikom jak on â€“ Wielkopolanom, niebojącym się Åžadnych wyzwań boiskowych oraz lojalnym kolejowemu klubowi, powstawał etos Lecha Poznań.

Teodor Napierała – biogram

  • Pełne imię i nazwisko: Teodor Napierała
  • Data i miejsce urodzenia: 04.10.1945
  • Wzrost: 180 cm
  • Pozycja: Pomocnik

Historia i statystyki kariery

Kariera klubowa

  • Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski (1959-1965)
  • Lech Poznań (1965-1980) 237 występÃģw

Kariera trenerska

  • Lech Poznań (1987)

Chłopak z Grodziska

Teodor Napierała urodził się w 1945 roku w Grodzisku Wielkopolskim. Karierę rozpoczynał w trampkarzach lokalnej Dyskobolii. PÃģÅšniejszy hojny mecenas grodziskiego klubu, Zbigniew Drzymała, był jeszcze nastolatkiem, a w Dyskobolii nie marzono jeszcze o występach w najwyÅžszej klasie rozgrywkowej. Napierała występował w juniorach oraz klasie okręgowej i międzywojewÃģdzkiej. W sezonie 1964-65 Dyskobolia spotkała się z Lechem w trzeciej lidze, a młody Napierała zrobił tak dobre wraÅženie, Åže działacze Lecha postanowili go Å›ciągnąć. Poznaniacy zajęli pierwsze miejsce w lidze i awansowali poziom wyÅžej. Teodor w wieku 19 lat przeszedł więc do Lecha, a cenę transferu stanowiłoâ€Ķ dziesięć piłek. MoÅžna śmiało powiedzieć, Åže była to jedna z najlepszych inwestycji w historii klubu.

Zadebiutował w drugoligowym meczu ze Startem ŁÃģdÅš, w 1965 roku. Była to trzecia kolejka, ale Lech dopiero w tym spotkaniu odniÃģsł pierwsze zwycięstwo w sezonie. MoÅžna więc powiedzieć, Åže debiut Napierała miał udany, mimo Åže było to 45 minut rozegranych na pozycji obrońcy. W rundzie jesiennej swojego debiutanckiego sezonu rozegrał jedynie cztery mecze – prÃģbowano go jeszcze w ataku, pomocy i ponownie w obronie. Na stałe do składu wdarł się dopiero w rundzie wiosennej, gdy po odejściu trenera Słomy, trenerzy: Białas, a potem Brzozowski, na stałe ustawili młodego zawodnika na Å›rodku boiska. Pierwszą bramkę zdobył głową, w czerwcu 1966 roku przeciw Cracovii na dębieckim stadionie Lecha. Gospodarze jednak przegrali ten mecz 1:2, a juÅž wkrÃģtce spadli do trzeciej ligi. Mimo wdarcia się do pierwszej jedenastki oraz zdobycia pierwszego gola Napierała nie mÃģgł więc być w pełni usatysfakcjonowany z pierwszego sezonu.

W pierwszych latach występÃģw Napierały w Poznaniu, Lech zdecydowanie nie mÃģgł zagrzać miejsca w jednej klasie rozgrywkowej. Po wspomnianym spadku do trzeciej ligi zespÃģł po roku wrÃģcił na zaplecze ekstraklasy. Napierała z dwunastoma bramkami był najlepszym strzelcem druÅžyny. Po dwÃģch latach Lech znowu spadł na trzeci poziom, by po kolejnych dwÃģch znowu awansować do drugiej ligi. W tym okresie bycia klubem „jo-jo” warto teÅž wspomnieć o sezonie 1967-68, gdy drugoligowy Lech, z Napierałą w pomocy, doszedł do pÃģłfinału Pucharu Polski.

W inauguracyjnym meczu pucharowym pokonali Lechię Szczecinek 1:0, a kolejne trzy mecze: z trzecioligową Avią Świdnik oraz pierwszoligowymi Śląskiem Wrocław i GKS Katowice poznaniacy wygrywali dopiero w rzutach karnych. W pÃģłfinale do Poznania przyjechał wielki GÃģrnik Zabrze, Ãģwczesny mistrz Polski i pÃģÅšniejszy triumfator rozgrywek pucharowych. Na dębiecki stadion przybyło 20 tysięcy PoznaniakÃģw, głodnych wielkiego futbolu i po cichu liczących na sensację. Niestety hegemon z GÃģrnego Śląska nie dał szans kopciuszkowi z Wielkopolski i po samobÃģjczym trafieniu Mroczoszka oraz bramce Lubańskiego, to GÃģrnik zapewnił sobie awans do finału, ktÃģry zresztą wygrał z Ruchem ChorzÃģw.

Po awans do ekstraklasy

Przełom przyszedł w sezonie 1969-70, w ktÃģrym Lech występował w trzeciej lidze. Po czterech meczach Kolejorz miał na koncie trzy poraÅžki. Ze stanowiska zrezygnował trener Stanisław Malczyk, przedwojenny reprezentant Polski i dwukrotny mistrz Polski z Cracovią. ZespÃģł został objęty przez legendarnego napastnika Edmunda Białasa. Ten mozolnie zaczął budowę druÅžyny, ktÃģrej przeznaczeniem był awans do pierwszej ligi. ZespÃģł oczywiście oparty był o swojego kapitana, niezastąpionego pomocnika Teodora Napierałę. Mimo braku poraÅžki w całej rundzie wiosennej, Lechowi nie udało się przegonić lokalnego rywala, Warty Poznań. ZespÃģł zajął drugie miejsce, niedające awansu.

W kolejnym sezonie Lechici spisywali się bardzo dobrze na własnym stadionie, gdzie potrafili rozgromić Przemysława Poznań 5:1, DarzbÃģr Szczecinek 8:0 czy Arkę Gdynia 7:0 i wygrywając wszystkie pozostałe mecze na Dębcu. Gorzej szło ekipie Białasa na wyjazdach. Po pierwszym zwycięstwie w Åšwinoujściu z miejscową Flotą zremisowali pozostałe siedem meczÃģw. W efekcie w przedostatnim meczu sezonu, drugi w tabeli Lech podejmował lidera, Lechię Gdańsk, mając do niej punkt straty. Na dębieckim stadionie zebrało się aÅž 25 tysięcy kibicÃģw, ktÃģrzy obejrzeli jednobramkowe zwycięstwo swoich pupili. W ostatnim meczu w Bydgoszczy, przeciw Budowlanym, Lech pod wodzą Napierały przypieczętował awans do drugiej ligi, nie przegrywając meczu przez cały sezon.

Poznaniacy kontynuowali znakomitą passę od razu po powrocie do drugiej ligi i gdy 21 listopada 1971 roku przegrali na wyjeÅšdzie z Zawiszą 1:2, była to ich pierwsza poraÅžka od 61 (!) meczÃģw. W przerwie zimowej zespÃģł zasilili Wielkopolanie grający dotychczas w Pogoni Szczecin: Włodzimierz Wojciechowski oraz Roman JakÃģbczak. Występy znakomicie grającego Kolejorza przyciągały taką publikę, Åže włodarze podjęli decyzję o przeniesieniu meczÃģw na największy obiekt sportowy w mieście – stadion Warty. Na pierwszy mecz rundy wiosennej „u siebie” z Uranią Kochłowice przyszło 45 tysięcy widzÃģw. W drugiej części sezonu Lech ponownie spisywał się zdecydowanie słabiej na wyjazdach, gdy wygrał tylko pierwszy mecz z Arką Gdynia, pozostałe remisując lub wracając do Poznania na tarczy. W przedostatnim meczu sezonu Lechici przegrali na wyjeÅšdzie klubem AKS Niwka, a w 65. minucie meczu czerwoną kartkę ujrzał sam Napierała.

Przed ostatnią kolejką sezonu druÅžyna nadal znajdowała się na premiowanym awansem drugim miejscu. Przewaga nad trzecim w tabeli GÃģrnikiem Wałbrzych wynosiła jeden punkt. Åŧeby zapewnić sobie awans, trzeba było pokonać u siebie bydgoskiego Zawiszę. Działacze Lecha zrobili wszystko, by w meczu mÃģgł zagrać Teodor Napierała, ktÃģry początkowo został ukarany miesięczną dyskwalifikacją. Ostatecznie udało się ją zawiesić, jednak Napierała stracił funkcję kapitana druÅžyny, do ktÃģrej powrÃģcił rok pÃģÅšniej. Okazało się, Åže umoÅžliwienie gry „Profesorowi” było kluczową decyzją. W meczu, ktÃģry oglądało 60 tysięcy kibicÃģw, Zawisza szybko objął prowadzenie, by zaraz potem podwyÅžszyć na 2:0. CzyÅžby ekstraklasa wymykała się kibicom po dziewięcioletniej tułaczce w niÅžszych ligach? Czy Teodor Napierała po siedmiu latach gry w Poznaniu miał nigdy nie dostąpić zaszczytu gry w najwyÅžszej klasie rozgrywkowej?

Mimo Åže nasz bohater nie był juÅž formalnie kapitanem zespołu, to właśnie w tym meczu pokazał, co znaczy charyzma, zawziętość i odpowiedzialność za losy klubu. Po tym, jak Roman JakÃģbczak zdobył kontaktowego gola, Napierała najpierw wyrÃģwnał stan meczu tuÅž przed przerwą, by po upływie kwadransa drugiej połowy wyprowadzić druÅžynę na prowadzenie. Jedna z tych bramek była wyjątkowej urody. Strzał w samo okienko bramki nie pozostawił golkiperowi Zawiszy Åžadnych szans. Ostatnią bramkę dorzucił jeszcze Ryszard Szpakowski. Napierała i spÃģłka zwycięŞyli 4:2. Dla niego był to sezon z największą liczbą bramek – zdobył ich pięć. Poznań odzyskał ekstraklasę.

Pierwszoligowe występy

Po powrocie do ekstraklasy, Åžycie znowu nie rozpieszczało kolejowego klubu. W pierwszym sezonie Lech zajął 12. miejsce, tuÅž nad strefą spadkową czternastozespołowej ligi. W następnych latach klubowi wiodło się juÅž lepiej, gdyÅž regularnie plasowal się w Å›rodku tabeli. Napierale ponownie przyznano obowiązki kapitańskie. „Profesor” w kaÅždym sezonie zdobywał teÅž kilka bramek dla swojej druÅžyny. Jednak jego siła tkwiła gdzie indziej. Jak mÃģwił w klubowej telewizji Lech TV:

Ja byłem piłkarzem od biegania, od trudnej roboty. Miałem dość dobrą technikę i przegląd pola. Zawsze widziałem gdzie i komu zagrać piłkę, kto wychodzi na pozycję. Podobno byłem na tyle niezły w tym wszystkim, Åže nawet dali mi przydomek Profesor.

W końcu nastąpił przełom. Jednak Åžeby wyrwać się z ligowego marazmu i wkroczyć do czołÃģwki, Kolejorz musiał najpierw być bliski katastrofy. Sezon 1976-77 Lechici rozpoczęli fatalnie. W pierwszych 12 meczach, aÅž dziewięć razy musieli uznać wyÅžszość rywali, trzykrotnie remisując. Do Lecha przyszedł wtedy trener Jerzy Kopa i zaczął od zabrania druÅžyny do podpoznańskiego ośrodka. To, co wydarzyło się potem, do dziś określane jest mianem „cudu w BłaÅžejewku”.

Pracowaliśmy podczas tego zgrupowania bardzo cięŞko, trzy razy dziennie. Bardzo często przyjeÅždÅžali do nas specjaliści z AWF, ktÃģrzy przeprowadzali badania. Wiedzieliśmy wszystko o kondycji piłkarzy, wspomina tamte trzy tygodnie trener Kopa.

Gra druÅžyny znacznie się poprawiła, do remisÃģw i poraÅžek nareszcie zaczęły dochodzić zwycięstwa w tym tak okazałe, jak 5:0 z Pogonią Szczecin czy 4:0 z ROW Rybnik i GÃģrnikiem Zabrze. Lech zakończył sezon na 14. miejscu, po raz drugi tuÅž nad linią oddzielającą spadek od bezpieczeństwa.

Podbudowani cudownym uniknięciem spadku oraz zmotywowani wspaniałą atmosferą, jaka wytworzyła się w zespole, nawiązali do swoich pięknych tradycji sprzed blisko 30 lat i zakończyli kolejny sezon na podium – na trzecim miejscu. Oczywiście pomÃģgł im w tym wÃģwczas młody zawodnik, ktÃģry przed sezonem dołączył z Gwardii Koszalin, czyli Mirosław Okoński. Zasadnicza rÃģÅžnica pomiędzy rokiem 1950, gdy Lech po raz ostatni skończył ligę na trzecim miejscu, a rokiem 1978, gdy ten wyczyn został powtÃģrzony, polegała na tym, Åže tym razem zespÃģł dostał okazję debiutu w europejskich pucharach.

Dwumeczu tego jednak Napierała i spÃģłka nie będą wspominać bardzo dobrze – nie dość, Åže dwukrotnie przegrali z bardziej doświadczonymi Niemcami z Duisburga – 0:5 na wyjeÅšdzie i 2:5 u siebie – to jeszcze pierwszy w historii klubu mecz pucharowy rozegraliâ€Ķ w zielonych strojach poÅžyczonych od Warty. TuÅž przed wyjazdem do Niemiec, kierownictwo druÅžyny dowiedziało się, Åže MSV Duisburg, jako gospodarz, ma pierwszeństwo wyboru barw, w jakich wystąpi. Gospodarze postanowili oczywiście zagrać w swoich tradycyjnych niebiesko-białych pasiakach, a Lechici w opustoszałych magazynach nie mieli koszulek w innym kolorze. Na szybko więc poÅžyczono koszulki od lokalnego rywala, a kierownik druÅžyny Lecha, zaklejał „W” z przodu koszulek klubowym emblematem.

Zejście ze sceny

Były to jednak trudne początki dość miłych czasÃģw, w ktÃģrych Lech miał zdobywać mistrzostwa i puchary polski, a w europejskich pucharach tylko po karnych przegrywać z wielką Barceloną. Teodor Napierała nie dotrwał jednak jako piłkarz, poniewaÅž w 1980 roku, w wieku 35 lat, zawiesił buty na korku. Symboliczną klamrą niech pozostanie to, Åže otwarcie stadionu przy ulicy Bułgarskiej w sierpniu 1980 roku, było ostatnim meczem Napierały przed poznańską publicznością. Potem wystąpił jeszcze w jednym wyjazdowym meczu Pucharu Polski i na tym zakończył swoje 15-letnie występy dla poznańskiej publiczności. Nie zakończył jednak swoich związkÃģw z Lechem, do ktÃģrego powrÃģcił potem jako asystent trenera oraz kierownik. W roku 1987, pod nieobecność Bronisława WaligÃģry, w trzech meczach prowadził poznański klub nawet jako pierwszy trener. ZaangaÅžowany był teÅž w OldbojÃģw Kolejorza jako zawodnik oraz jako trener.

Teodor Napierała rozegrał w Lechu 406 meczÃģw, z czego 206 w pierwszej lidze. Przez 15 lat aÅž 10 trenerÃģw od niego zaczynało ustalanie składu. NaleÅžy go zapamiętać jako piłkarza, ktÃģry przeprowadził Lecha przez trudne czasy, słuÅžył jako mentor dla zawodnikÃģw dołączających do zespołu i walczył za dwÃģch w kaÅždej sytuacji. Był reÅžyserem gry oraz egzekutorem. OgÃģlnie z Lechem związany był przez blisko 32 lata, o czym nie zapomnieli kibice Lecha, umieszczając Napierałę na swojej fladze „Legendy”.

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 4.5 / 5. Licznik głosÃģw 6

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. BądÅš pierwszy!

Cieszymy się, Åže tekst Ci się spodobał

SprawdÅš nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, Åže ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były moÅžliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians — przesiąknięci romantycznym futbolem, ktÃģry narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę noÅžną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komÃģrki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na Åžycie. Jest jego częścią. JeÅželi myślisz podobnie, to juÅž znaleÅšliśmy wspÃģlny język. Istniejemy od 2014 roku.

Więcej tego autora

Najnowsze

Dariusz Kantor walczy o pierwsze zwycięstwo – reminiscencje po meczach Resovii

Kilka tygodni temu pisaliśmy o rozegranych w Stalowej Woli derbach Podkarpacia. Stanowiły one dla Dariusza Kantora debiut w roli trenera Resovii. Jego druÅžyna przegrała...

Koncert charytatywny w Rzeszowie. JuÅž w tę sobotę wystąpi zespÃģł Ziembul. PomÃģÅžmy Kacperkowi!

JuÅž 17 paÅšdziernika 2026 roku, czyli w najbliÅžszą sobotę odbędzie się w Rzeszowie wyjątkowe wydarzenie. W Centrum MłodzieÅžy przy ulicy Osmeckiego 51 zostanie zorganizowany...

Zwycięska seria przed reprezentacyjną przerwą – reminiscencje po meczach Stali RzeszÃģw

Piłkarze Stali RzeszÃģw spędzili przerwę przeznaczoną na mecze reprezentacji w znakomitych nastrojach. DruÅžyna Marka Zuba tuÅž przed rozpoczęciem ligowej pauzy odniosła pięć zwycięstw z...