Chris Kirkland – niespełniona angielska nadzieja

Czas czytania: 7 m.
5
(2)

Przez kolejne dziesięciolecia reprezentacja Anglii bramkarzami stała – Gordon Banks, Peter Shilton, Ray Clemence, Chris Woods czy David Seaman to zawodnicy, ktÃģrzy na tej pozycji zapewniali spokÃģj selekcjonerom oraz kibicom. Przez długi czas wydawało się, Åže do tej listy dołączy Chris Kirkland, obwołany cudownym dzieckiem brytyjskiej szkoły bramkarskiej. Dlaczego jednak dziś wymieniamy go w gronie piłkarzy niespełnionych?

Chris Kirkland – biogram

  • Pełne imię i nazwisko: Christopher Edmund Kirkland
  • Data i miejsce urodzenia: 02.05.1981 Barwell
  • Wzrost: 190 cm
  • Pozycja: Bramkarz

Historia i statystyki kariery

Kariera klubowa

  • Coventry City (1998-2001) 28 występÃģw
  • Liverpool (2001-2006) 45 występÃģw
  • West Bromwich Albion (2005-2006) 12 występÃģw
  • Wigan Athletic (2006-2012) 134 występy
  • Leicester City (2010) 3 występy
  • Doncaster (2011) 1 występ
  • Sheffield Wednesday (2012-2015) 90 występÃģw
  • Preston North End (2015-2016) 6 występÃģw
  • Bury FC (2016)

Kariera reprezentacyjna

  • Anglia U-21 (2001-2003) 8 występÃģw
  • Anglia (2006) 1 występ

Kariera trenerska

  • Colne (2019-2022) – Trener Bramkarzy

Statystyki i osiągnięcia:

Osiągnięcia zespołowe:

Liverpool

  • 1x Liga MistrzÃģw (2005)
  • 1x Puchar Ligi Angielskiej (2003)

DuÅžy Bambi

Kirkland urodził się 2 maja 1981 roku w Barwell. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w okolicznym Blaby & Whetstone Athletics, gdzie występował jako jeden z graczy w polu. Jego marzeniem jednak zawsze było zostać bramkarzem. Eddie, ojciec małego Chrisa, pracował jako operator dÅšwigu na dwunastogodzinnych zmianach, ale nie przeszkadzało mu to w tym, Åžeby w czasie wolnym chodzić z synem do pobliskiego parku i szlifować umiejętności potrzebne do gry między słupkami. Chwyty, piąstkowanie, wykopywanie piłki, wyłapywanie dośrodkowań – tak wyglądały ich indywidualne treningi. Dodatkowe zajęcia nie pomogły mu jednak w swoich pierwszych powaÅžnych testach, ktÃģre oblał w akademii Blackburn Rovers. Dłoń wyciągnęło do niego Coventry City. To właśnie ta druÅžyna została jego pierwszym profesjonalnym klubem w karierze. Młody golkiper kontrakt podpisał w lipcu 1998 roku.

DuÅžy Bambi, ktÃģry nie był w stanie wykopać piłki poza własne pole karne â€“ takimi słowami określił Kirklanda Gordon Strachan, ktÃģry prowadził go w Coventry.

Nie przeszkadzało to jednak trenerowi w wystawianiu go w pierwszym składzie, kosztem bardziej doświadczonego Magnusa Hedmana (Ãģwczesnego reprezentanta Szwecji). Na sztabie szkoleniowym zrobił wraÅženie juÅž w debiucie w zespole młodzieÅžowym, gdy dosyć niespodziewanie musiał pojawić się na boisku. JuÅž wÃģwczas  nie miał problemu z dowodzeniem kolegami. W dorosłej druÅžynie zadebiutował we wrześniu 1999 roku, w pucharowym starciu z Tranmere Rovers. WkrÃģtce na dobre zadomowił się w bramce, a jego występy zostały docenione przez kolegÃģw z Coventry, ktÃģrzy wybrali go na najlepszego piłkarza klubu w sezonie 2000/01. Pod koniec tych rozgrywek został takÅže powołany do młodzieÅžowej reprezentacji Anglii. Niedługo po tym Sven-Goran Eriksson powiedział, Åže Kirkland jest przyszłością brytyjskiego bramkarstwa. Ta opinia ciągnąć się będzie za nim jeszcze przez pewien czasâ€Ķ

Kontuzje, kontuzje i kontuzje

Udane mecze w wykonaniu Chrisa przyciągały coraz więcej mocniejszych klubÃģw. Najbardziej starały się o niego Arsenal oraz Liverpool. Ostatecznie ci drudzy w sierpniu 2001 roku zdecydowali się zapłacić za niego aÅž sześć milionÃģw funtÃģw, co w tamtym czasie było rekordową sumą wyłoÅžoną na golkipera. Na Anfield przybył w tym samym czasie, co Jerzy Dudek. Początkowo to Polak był pierwszym wyborem Gerarda Houliera. Kirkland w czerwonych barwach zadebiutował w paÅšdzierniku 2001 roku, ale niemal cały swÃģj pierwszy sezon przesiedział na Å‚awce rezerwowych. Sytuacja odmieniła się w kolejnym, gdy seria kiepskich występÃģw Dudka spowodowała, Åže francuski szkoleniowiec postanowił dać szansę do wykazania się młodemu Anglikowi.

Chris z okazji skorzystał. Zaliczył 14 spotkań z rzędu, notując w nich sześć czystych kont. W styczniu 2003 roku doznał jednak pierwszej z wielu kontuzji, ktÃģre prześladować będą go do końca kariery. Kolejne miesiące zresztą były rÃģwnie pechowe – na wrześniowym zgrupowaniu młodzieÅžowej reprezentacji nabawił się urazu pachwiny, tracąc prze niego sześć tygodni, natomiast w grudniu złamał palec. Operacja spowodowała, Åže znalazł się poza grą na kolejne cztery miesiące. Nie przeszkodziło mu to w wejściu w sezon 2004/05 jako pierwszy bramkarz Liverpoolu. Ponownie rozegrał 14 spotkań, zanim w grudniu doznał kolejnej kontuzji – tym razy dokuczały mu plecy, ktÃģre jeszcze nieraz się odezwą. Dla druÅžyny Beniteza był to sezon zakończony pamiętnym finałem Ligi MistrzÃģw, w ktÃģrym po rzutach karnych pokonali Milan. Kirkland po drodze wystąpił w czterech spotkaniach Champions League, ale przez uraz nie załapał się do meczowej osiemnastki, a jego miejsce na Å‚awce rezerwowych zajął młodziutki Scott Carson. Carson pÃģÅšniej zaoferował swÃģj medal starszemu koledze, ale Chris nie chciał go przyjąć.

Kirkland przychodził do Liverpoolu jako wielki talent, ale brutalna rzeczywistość go zweryfikowała. Przed rozpoczęciem kolejnego sezonu udał się na wypoÅžyczenie do West Bromwich Albion, aby w pewien sposÃģb rozpocząć swoją karierę na nowo. W międzyczasie na Anfield, dosyć niespodziewanie, przybył nowy bramkarz – rodak Beniteza, Pepe Reina. Było jasne, Åže to Hiszpan będzie pierwszym wyborem menedÅžera. Co ciekawe, trenerzy w Liverpoolu byli przeraÅženiâ€Ķ pracoholizmem Anglika. Gdy po raz kolejny zobaczyli, Åže zostaje na boisku treningowym niemal do utraty sił, z trudem przekonali go, by zaczął się oszczędzać. Był ostatnią osobą, ktÃģrej zarzucilibyśmy obijanie się na zajęciach.

Odbudowa w Wigan

Powiedzieć o bohaterze tego tekstu, Åže był pechowcem, to jakby nic nie powiedzieć. W pierwszym spotkaniu nowego sezonu zachował czyste konto w starciu z Manchesterem City, ale niedługo potemâ€Ķ doznał kolejnej kontuzji. Nieszczęście jednego jest szczęściem drugiego – między słupki WBA wskoczył Tomasz Kuszczak, ktÃģry bronił na tyle dobrze, Åže nie oddał juÅž miejsca do końca rozgrywek. Polak tymi występami wywalczy pÃģÅšniej transfer do Manchesteru United. Gdyby tego było mało, to Benitez zapowiedział Kirklandowi, Åže nie ma po co wracać na Anfield, poniewaÅž nie ma szans w rywalizacji ze Å›wietnie spisującym się Reiną. Chris musiał ponownie szukać szczęścia w innym miejscu. ZnÃģw udał się na wypoÅžyczenie, tym razem do Wigan Athletic. Paul Jewell, menedÅžer zespołu, zdawał sobie sprawę z podjętego ryzyka, ale wierzył w bramkarza:

Ma ogromny potencjał, ale pojawia się oczywisty znak zapytania dotyczący jego sprawności. Tu nie chodzi tylko o jeden przypadek, bo miał juÅž problemy z Åžebrami, palcami, kolanami i plecami.

PÃģłroczne wypoÅžyczenie szybko zamieniło się w transfer definitywny, przyklepany w paÅšdzierniku 2006 roku. Kwota wyniosła 2.5 miliona funtÃģw. To właśnie w Wigan odnalazł swoją bezpieczną przystań. W zespole AtletÃģw występował przez sześć lat, zaliczając w sumie 122 mecze ligowe. Oczywiście powinno ich być więcej, ale co pewien czas grę uniemoÅžliwiały mu kontuzje, zwłaszcza powracający uraz plecÃģw. Jewell powiedział o nim kiedyś:

JeÅželi jest zdrowy i gra regularnie, Chris znajduje się w trÃģjce najlepszych bramkarzy w kraju.

Jeszcze gdy grał dla angielskiej młodzieÅžÃģwki, David Platt obwołał go najlepszym golkiperem młodego pokolenia na Å›wiecie. Cały czas widziano w nim zawodnika rangi reprezentacyjnej. Tym bardziej moÅže dziwić fakt, Åže w dorosłej kadrze zagrał tylko raz. W 2006 roku wszedł po przerwie w czasie towarzyskiego pojedynku z Grecją. 45 minut – tyle w sumie czasu spędził na murawie jako reprezentant Anglii człowiek, ktÃģry miał być następcą Banka i Shiltona. Z jego jedynego występu najbardziej ucieszyli sięâ€Ķ jego ojciec oraz paru znajomych, ktÃģrzy postawili pieniądze na to, Åže Chris zadebiutuje w seniorskiej kadrze przed trzydziestymi urodzinami. Zakład został zawarty, gdy Kirkland junior miał zaledwie 11 lat, a jego wejście na boisko pozwoliło zarobić im po 10 tysięcy funtÃģw na głowę. W Wigan trenerzy przychodzili i odchodzili, ale kaÅždy był pod wraÅženiem umiejętności prezentowanych przez Chrisa. ZarÃģwno Steve Bruce, jak i nieco pÃģÅšniej Roberto Martinez, zgodnie twierdzili, Åže miał on zdecydowanie za mało występÃģw w reprezentacji na swoim koncie. Ten pierwszy chwalił go za profesjonalne podejście i zwracał uwagę na to, co przeraÅžało sztab szkoleniowy Liverpoolu:

Chris był typem staroświeckiego bramkarza, ktÃģry wprost uwielbiał, gdy Å‚adowało się w niego piłki z kilkunastu metrÃģw. Był pracoholikiem. Potrafił spędzić na boisku kilka godzin.

Oczywiście, nie wszystkie swoje występy w barwach Wigan Kirkland moÅže miło wspominać. Na przykład, w listopadzie 2009 roku, wpuścił dziewięć goli w ligowym meczu z Tottenhamem na White Hart Lane. Goście w tamtym spotkaniu zaprezentowali się tak Åženująco, Åže postanowili zwrÃģcić pieniądze kibicom, ktÃģrzy pojechali za nimi do Londynu. Początek sezonu 2010/11 był na tyle słaby dla klubu i samego golkipera, Åže ten stracił miejsce w bramce na rzecz Alego Al-Habsiego. Dla Anglika był to początek końca w zespole AtletÃģw – niedługo po tym udał się na wypoÅžyczenie do Leicester, a pÃģÅšniej do Doncaster Rovers. W obu ekipach rozegrał jednak bardzo małą liczbę spotkań.

Walka poza boiskiem

W maju 2012 roku podpisał kontrakt z Sheffield Wednesday, występującym na zapleczu Premier League. MenedÅžer Dave Jones zapowiedział, Åže w bramce numerem jeden będzie ten, ktÃģry lepiej zaprezentuje się w okresie przygotowawczym. O miejsce Kirkland walczył ze Stephenem Bywaterem. Były gracz Liverpoolu zadebiutował w nowym zespole w sierpniu, w zwycięskim starciu pucharowym z Oldham Athletic. Gdy wreszcie uporał się z kontuzjami, w grze przeszkodził muâ€Ķ kibol, ktÃģry wbiegł na boisko i go zaatakował. Wydarzyło się to w paÅšdzierniku podczas ligowego meczu z Leeds United. Kirklanda opatrywano kilka minut, a kiedy wrÃģcił na boisko, po chwili popełnił błąd, pozwalający rywalom na zdobycie gola wyrÃģwnującego. Agresywnego pseudokibica skazano na 16 tygodni więzienia.

Do końca sezonu pozostał numerem jeden i wciÄ…Åž nim był w kolejnych rozgrywkach. WkrÃģtce potem jednak musiał zasiąść na Å‚awce, poniewaÅž ze składu wygryzł go Keiren Westwood. Postanowił nie przedłuÅžać kontraktu z Sheffield i odszedł do Preston North End, gdzie podpisał roczną umowę. Tam miał pełnić rolę zmiennika dla utalentowanego Jordana Pickforda, ktÃģry przebywał tam na wypoÅžyczeniu. Mimo Åže Pickford wkrÃģtce wrÃģcił do macierzystego klubu, to Kirkland dalej nie mÃģgł cieszyć się rolą pierwszego bramkarza w zespole, poniewaÅž do Preston ściągnięci zostali Sam Johnstone oraz Anders Lindegaard. Po sezonie przeszedł do Bury, gdzie niedługo po wypełnieniu rocznego kontraktu zakończył karierę piłkarską. Po paru latach wyjawił jednak, Åže głÃģwnym powodem przejścia na emeryturę nie były kwestie sportowe, tylko depresja, z ktÃģrą zmagał się przez długi czas. Zdarzały mu się dni, Åže nie miał ochoty podnieść się z Å‚ÃģÅžka. Takie wyznania brzmią przeraÅžająco, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie o Robercie Enke i Garym Speedzie, ktÃģrzy przez chorobę popełnili samobÃģjstwo.

To, co przytrafiło się Gary’emu naprawdę mnie martwiło. Nie wiedziałem, jak daleko jestem od tego. Na szczęście, bardzo, bardzo daleko. Często siebie pytam: czy zrobiłbym sobie coś takiego? Czy skrzywdziłbym się? Lubię myśleć, Åže niczego takiego bym nie zrobił. Nie było tak, Åže usiadłem pewnej nocy i zacząłem myśleć, Åže muszę zrobićâ€Ķ no, wiecie co. Ale uwierzcie, Åže myśli się o tym. Tak, myśli się, poniewaÅž nie chcesz się nawet obudzić.

Choroba zaczęła go nękać w 2012 roku, gdy opuścił Wigan – klub, ktÃģry kochał i z ktÃģrego w ogÃģle nie chciał odchodzić. Gdy cztery lata pÃģÅšniej podpisywał kontrakt z Bury, to czuł się zbyt przytłoczony. Nie był w stanie kontynuować kariery. W klubie trafił jednak na trenera, ktÃģry bardzo go wspierał. Dave Flitcroft poradził mu, aby odpoczął, zrobił sobie wolne i poszukał pomocy. Kirkland jednak postanowił sprÃģbować jeszcze jeden, ostatni raz.

PowrÃģciłem do treningÃģw, ale trzeciego dnia wziąłem udział w pięcioosobowej grze, w ktÃģrej nie dawałem sobie rady ze strzałami. Pomyślałem wtedy: nie chcę być tu dłuÅžej. Zszedłem z boiska, poszedłem prosto do trenera i powiedziałem mu: „Nie mogę więcej tego robić. Musisz zerwać mÃģj kontrakt”.

Chris nie chciał o tym mÃģwić, kiedy choroba się rozpoczęła. Czuł się zawstydzony i zakłopotany. Dopiero po zakończeniu kariery odwaÅžniej zabrał głos w tej sprawie. Dziś ciągle głośno zwraca uwagę na temat depresji wśrÃģd piłkarzy:

Teraz łatwo jest mi o tym wspominać, poniewaÅž sobie z tym poradziłem. To wielka rzecz i chciałbym, Åžeby inny zawodnicy zrozumieli, Åže po prostu musisz o tym mÃģwić. DopÃģki nie zacząłem tego robić, nie potrafiłem się z tym uporać. Był tylko strach. Ale gdy się otwierasz, to pomagasz zarÃģwno sobie, jak i swojej rodzinie.

Wpływ na taki stan miały takÅže urazy, ktÃģre stale do niego powracały. Przygnębiało go rÃģwnieÅž, gdy ludzie mÃģwili, Åže jest kontuzjowany, choć tak naprawdę czuł się dobrze. Z tego powodu ostatecznie zrezygnowano z niego w Liverpoolu:

Zawsze się zastanawiam, dokąd bym doszedł, gdyby nie te wszystkie kontuzje. Moja kariera byłaby o wiele lepsza. Kiedy ktoś słyszy „Chris Kirkland”, to od razu mÃģwi: wiecznie kontuzjowany. Nie myślą wtedy po prostu o dobrym piłkarzu. To kolejny czynnik, ktÃģry miał znaczenie.

Od pewnego czasu wychodzi powoli na prostą. Niedawno załoÅžył akademię, w ktÃģrej trenują młodzi bramkarze. Wspomaga w rozwoju takÅže swoją cÃģrkę, ktÃģraâ€Ķ rÃģwnieÅž gra w piłkę i stoi między słupkami. W lipcu tego roku rozpoczął pracę w kobiecej druÅžynie Liverpoolu, gdzie odpowiada za zajęcia golkiperek. Kiedyś miał zostać legendą reprezentacji Anglii, ale brak regularnych występÃģw nie pozwolił mu na zrobienie kariery, jaką mu przepowiadano. ChociaÅž dla kadry zagrał tylko jedno spotkanie, to najwaÅžniejszy mecz wygrał poza boiskiem.

KUBA GODLEWSKI

ÅđrÃģdła, z ktÃģrych korzystałem:

  • Chris Kirkland: ‘I didn’t want to wake up in the morning. It just starts again’ – www.theguardian.com
  • Profile: Former Wigan Athletic ‘keeper Chris Kirkland – www.theleaguepaper.com

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosÃģw 2

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. BądÅš pierwszy!

Cieszymy się, Åže tekst Ci się spodobał

SprawdÅš nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, Åže ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były moÅžliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Kuba Godlewski
Kuba Godlewski
Licencjat filologii polskiej. Początkujący trener. Kibic Manchesteru United i cichy wielbiciel czarnych koszul Diego Simeone.

Więcej tego autora

Najnowsze

Dariusz Kantor walczy o pierwsze zwycięstwo – reminiscencje po meczach Resovii

Kilka tygodni temu pisaliśmy o rozegranych w Stalowej Woli derbach Podkarpacia. Stanowiły one dla Dariusza Kantora debiut w roli trenera Resovii. Jego druÅžyna przegrała...

Koncert charytatywny w Rzeszowie. JuÅž w tę sobotę wystąpi zespÃģł Ziembul. PomÃģÅžmy Kacperkowi!

JuÅž 17 paÅšdziernika 2026 roku, czyli w najbliÅžszą sobotę odbędzie się w Rzeszowie wyjątkowe wydarzenie. W Centrum MłodzieÅžy przy ulicy Osmeckiego 51 zostanie zorganizowany...

Zwycięska seria przed reprezentacyjną przerwą – reminiscencje po meczach Stali RzeszÃģw

Piłkarze Stali RzeszÃģw spędzili przerwę przeznaczoną na mecze reprezentacji w znakomitych nastrojach. DruÅžyna Marka Zuba tuÅž przed rozpoczęciem ligowej pauzy odniosła pięć zwycięstw z...