Bohater tego tekstu nie zagraÅ na mundialu choÄby minuty. Jako selekcjoner nigdy przywiÃģzÅ ze Åwiatowego czempionatu Åžadnego medalu. Bora MilutinoviÄ jednak mimo to zasÅuguje na miano niezapomnianej postaci w historii mistrzostw. AÅž piÄÄ razy z rzÄdu zasiadaÅ na trenerskiej Åawce, za kaÅždym razem prowadzÄ c na mundialu innÄ reprezentacjÄ. Charyzmatyczny Serb to prawdziwa definicja obywatela Åwiata. Meksyk, Kostaryka, USA, Nigeria, Chiny â wszÄdzie tam nie baÅ siÄ wyzwaÅ, a czÄsto wrÄcz osiÄ gaÅ wyniki ponad stan. JeÅli na wzÃģr Teleexpressu istniaÅaby âmundialowa galeria ludzi pozytywnie zakrÄconychâ, to z pewnoÅciÄ wiecznie uÅmiechniÄty i ekscentryczny Bora miaÅby w niej miejsce.
Bora MilutinoviÄ â biogram
- PeÅne imiÄ i nazwisko: Velibor Obrad MilutinoviÄ
- Data i miejsce urodzenia: 07.09.1944 Bajina Basta
- Wzrost: 177 cm
- Pozycja: Pomocnik
Historia i statystyki kariery
Kariera juniorska
- Partizan Belgrad (1956-1958)
Kariera klubowa
- OFK Belgrad (1958-1960, 1965-1966) 27 wystÄpÃģw, 5 bramek
- Partizan Belgrad (1960-1965) 40 wystÄpÃģw, 3 bramki
- FC Winterthur (1966-1967) 20 wystÄpÃģw, 1 bramka
- AS Monaco (1967-1969) 42 wystÄpy, 3 bramki
- OGC Nice (1969-1971) 37 wystÄpÃģw
- FC Rouen (1971-1972) 11 wystÄpÃģw
- Pumas UNAM (1972-1976) 93 wystÄpy, 12 bramek
Kariera trenerska
- Pumas UNAM (1977-1983)
- Meksyk (1982-1986)
- San Lorenzo (1987)
- Udinese Calcio (1987)
- Tecos UAG (1988-1989)
- Kostaryka (1990)
- Stany Zjednoczone (1991-1995)
- Meksyk (1995-1997)
- Nigeria (1997-1998)
- MetroStars (1998-1999)
- Chiny (2000-2002)
- Honduras (2003-2004)
- Al-Sadd (2004-2005)
- Jamajka (2006-2007)
- Irak (2009)
Statystyki i osiÄ gniÄcia:
OsiÄ gniÄcia zespoÅowe (Jako Trener):
Pumas UNAM
- 1x mistrzostwo Meksyku (1981)
- 1x Liga MistrzÃģw CONCACAF (1981)
Reprezentacja:
- 1x ZÅoty Puchar (Stany Zjednoczone 1991)
- 1x ZÅoty Puchar (Meksyk 1996)
Wojenna sierota
Velibor, bo takie wÅaÅciwie imiÄ posiada MilutinoviÄ, przyszedÅ na Åwiat w 1944 roku. JugosÅawia w tym czasie byÅa ogarniÄta wojnÄ z niemieckim okupantem, a takÅže bratobÃģjczymi walkami pomiÄdzy komunistycznÄ partyzantkÄ Josepa Tity oraz promonarchistycznymi czetnikami. Narodziny w takim miejscu i czasie odcisnÄÅy piÄtno na maÅym chÅopcu. Ojciec Velibora zginÄ Å na polu bitwy, a matka zmarÅa wkrÃģtce po wojnie z powodu choroby. Bora nigdy nie zdÄ ÅžyÅ zapamiÄtaÄ swoich rodzicÃģw.
Wraz z rodzeÅstwem zostaÅ przygarniÄty i wychowany przez ciotkÄ. ChÅopiec posiadaÅ talent do futbolu, podobnie jak jego dwaj starsi bracia â MiloÅĄ oraz Milorad. ZostaÅ zauwaÅžony przez belgradzkie kluby. W stoÅecznym mieÅcie wystÄpowaÅ najpierw w zespole OFK, pÃģÅšniej trafiÅ do Partizana. Tym samym doÅÄ czyÅ do swoich braci, ktÃģrzy juÅž wczeÅniej zakÅadali koszulkÄ w biaÅo-czarne pasy. Z caÅego rodzeÅstwa MilutinovicÃģw najwiÄcej osiÄ gnÄ Å MiloÅĄ. Dwukrotnie (w 1954 oraz 1958 roku) reprezentowaÅ JugosÅawiÄ na mundialach. Velibor nigdy nie zrobiÅ tak zawrotnej kariery na boisku. GraÅ dla kraju tylko na Igrzyskach ÅrÃģdziemnomorskich, choÄ zostaÅ zapamiÄtany raczej jako solidny ligowiec.
Meksykanin z wyboru
Bora juÅž jako piÅkarz rozpoczÄ Å swojÄ ÅžyciowÄ przygodÄ globetrottera. Po wyjeÅšdzie z Belgradu trafiÅ najpierw do Szwajcarii (gdzie graÅ w Winthertur), a nastÄpnie do Francji (Monaco, Nice, Rouen). NajwiÄksze piÄtno na jego Åžyciu odcisnÄÅa jednak decyzja o wyjeÅšdzie do Meksyku. Ten kraj staÅ siÄ dla niego nowym domem, w ktÃģrym zapuÅciÅ korzenie. KrÃģtka przygoda, ktÃģra miaÅa trwaÄ ledwie dwa lata, przemieniÅa siÄ wieloletni zwiÄ zek pomiÄdzy BorÄ i krajem potomkÃģw AztekÃģw. W Meksyku przez cztery lata wystÄpowaÅ w stoÅecznym klubie Club Universidad Nacional AC (znanym jako Pumas UNAM). NastÄpnych siedem spÄdziÅ jako szkoleniowiec tej druÅžyny. Na Åawce trenerskiej odniÃģsÅ kilka sukcesÃģw. W 1980 roku wygraÅ LigÄ MistrzÃģw CONCACAF, a rok pÃģÅšniej zdobyÅ mistrzostwo Meksyku oraz Copa Interamericana.
Wyniki charyzmatycznego Serba nie mogÅy umknÄ Ä wÅodarzom krajowego zwiÄ zku. Meksyk w maju 1983 roku oficjalnie przejÄ Å od Kolumbii organizacjÄ najbliÅžszego mundialu. Rozkochani w futbolu gospodarze nigdy nie osiÄ gali na Åwiatowym czempionacie wynikÃģw na miarÄ oczekiwaÅ. Ich siedem z oÅmiu wczeÅniejszych wystÄpÃģw koÅczyÅo siÄ na pierwszej fazie turnieju. Wystarczy wspomnieÄ, Åže na 24 mundialowe mecze wygrali oniâĶ zaledwie trzy. Jedyne naprawdÄ udane mistrzostwa miaÅy miejsce w 1970 (ÄwierÄfinaÅ). NaleÅžy jednak pamiÄtaÄ, Åže turniej wtedy rÃģwnieÅž odbywaÅ siÄ w Meksyku. Gospodarze po pierwsze nie musieli siÄ w ogÃģle kwalifikowaÄ, a po drugie, do najlepszej Ãģsemki droga wiodÅa tylko przez jednÄ fazÄ grupowÄ . Dla MeksykanÃģw sprawÄ honoru staÅo siÄ jak najlepsze przygotowanie reprezentacji do mistrzostw na wÅasnych stadionach. Zadanie to powierzono wÅaÅnie Milutinovicowi. Serb, choÄ nie pozostaÅo wiele czasu do startu zmagaÅ, nie baÅ siÄ wziÄ Ä odpowiedzialnoÅci na swoje barki.
Gospodarze trafili do grupy z Paragwajem, BelgiÄ oraz Irakiem. Wszystkie grupowe mecze rozegrali na monstrualnie wielkim Estadio Azteca, na co nalegaÅ sam MilutinoviÄ. Podopieczni Serba w pierwszym spotkaniu pokonali mocnych BelgÃģw. JednÄ z dwÃģch bramek w tym spotkaniu strzeliÅ najwiÄkszy gwiazdor reprezentacji, Hugo Sanchez. Remis z Paragwajem i skromna wygrana 1:0 z Irakiem pozwoliÅa Meksykanom zajÄ Ä w grupie pierwsze miejsce. W 1/8 finaÅu przyszÅo im siÄ zmierzyÄ z BuÅgarami. Gospodarze wygrali 2:0, a sam mecz na zawsze zapisaÅ siÄ w annaÅach mistrzostw Åwiata. Wszystko dziÄki cudownej bramce strzelonej przez Manuela Negrete, ktÃģrÄ na Åžywo oglÄ daÅo prawie 115 000 widzÃģw:
ÄwierÄfinaÅ z RepublikÄ FederalnÄ Niemiec rozgrywany byÅ juÅž na mniejszym stadionie w Monterrey. Po 120 minutach nie padÅ Åžaden gol. W serii rzutÃģw karnych Meksykanie nie wytrzymali napiÄcia â strzelili jednÄ bramkÄ na trzy prÃģby. Nie pomylili siÄ za to Niemcy i to oni awansowali dalej. Dla MeksykanÃģw byÅ to i tak bardzo udany turniej. W regulaminowym czasie gry nikt nie okazaÅ siÄ od nich lepszy. Awans do czoÅowej Ãģsemki sprawiÅ, Åže Bora ze swojego pierwszego mundialu wracaÅ z tarczÄ . Takiego wyniku Meksykanom nie udaÅo powtÃģrzyÄ siÄ do dzisiaj. Wiemy dobrze, Åže 1/8 finaÅu jest ich przekleÅstwem, gdyÅž odpadali w tej fazieâĶ szeÅÄ razy z rzÄdu.
Serb po mistrzostwach rozstaÅ siÄ jednak z kadrÄ . Z Meksykiem zresztÄ i tak nie miaÅby szans jechaÄ na kolejne mistrzostwa. Jak siÄ okazaÅo, FIFA ukaraÅa federacjÄ za przekroczenie limitu wieku w mÅodzieÅžowej reprezentacji. KonsekwencjÄ tych dziaÅaÅ byÅo niedopuszczenie do startu w kwalifikacjach mundialu we WÅoszech.
The miracle worker
MilutinoviÄ wyruszyÅ dalej w Åwiat. Po niedÅugich epizodach w Argentynie (San Lorenzo) oraz WÅoszech (Udinese) wrÃģciÅ ponownie do Meksyku. Niespodziewanie w 1989 roku dostaÅ telefon z Kostaryki. Ten niewielki ÅrodkowoamerykaÅski kraj pierwszy raz w swojej historii zakwalifikowaÅ siÄ na mundial. Autor awansu, Marvin RodrÃguez, zostaÅ jednak zwolniony przez federacjÄ po eliminacjach. Serb przejÄ Å druÅžynÄ zaledwie na siedem miesiÄcy przed mundialem.
KadencjÄ zaczÄ Å od trzÄsienia ziemi. WiedziaÅ, Åže trudno bÄdzie w tak krÃģtkim czasie stworzyÄ z kostarykaÅskich piÅkarzy globalnych potentatÃģw. PostanowiÅ wiÄc przede wszystkim dobraÄ kadrÄ pod wzglÄdem mentalnym oraz postawiÄ na szybkich graczy. Z tego powodu âodstrzeliÅâ szÃģstkÄ, ktÃģra odgrywaÅa istotne role w czasie kwalifikacji. Wraz z caÅÄ reprezentacjÄ przyleciaÅ do Genui aÅž piÄÄ miesiÄcy przed startem turnieju. DaÅ swoim graczom wolnÄ rÄkÄ. Mogli korzystaÄ z nocnych atrakcji miasta. ByÅ to jeden z jego nietypowych sposobÃģw budowy atmosfery w zespole.
Turniej dla Kostaryki rozpoczÄ Å siÄ znakomicie. W inauguracyjnym meczu pokonali SzkotÃģw. Wygrana, choÄ skromna, byÅa sporÄ niespodziankÄ i odbiÅa siÄ w szerokim echem. W drugim meczu przyszÅo im zmierzyÄ siÄ z Brazylijczykami. Gracze Milutinovica wystÄ pili w tym spotkaniu w bardzo oryginalnych strojach. Zgodnie z wytycznymi FIFA, zespÃģÅ powinien posiadaÄ trzeci wariant kompletu. Zdecydowano siÄ na nietypowe barwy â biaÅo-czarne pasy. Oficjalnie byÅ to hoÅd dla klubu CS Libertad.
MilutinoviÄ zabiegaÅ jednak o takie kolory z dwÃģch innych powodÃģw. Po pierwsze, w takich samych graÅ w Partizanie. Po drugie, jedno ze swoich spotkaÅ reprezentacja Kostaryki miaÅa rozegraÄ na stadionie Stadio delle Alpi w Turynie. Obiekt ten byÅ domem Juventusu. W ten sposÃģb Bora chciaÅ zaskarbiÄ sobie sympatiÄ miejscowej publicznoÅci. Spotkania z BrazyliÄ nie udaÅo siÄ wygraÄ, ale Kostaryka i tak sensacyjnie wyszÅa z grupy. Wszystko dziÄki wygranej 2:1 w ostatnim spotkaniu ze SzwecjÄ . Po tym sukcesie zaczÄto nazywaÄ Milutinovica âMiracle Workerâ, czyli âcudotwÃģrcÄ â. Kostaryka odpadÅa w 1/8 finaÅu, ale po latach sam Bora wspominaÅ ten mundial jako wielkie osiÄ gniÄcie. Na kolejny sukces tej miary ÅrodkowoamerykaÅski kraj musiaÅ czekaÄ 24 lata.
MiÅ Yogi i Yoda w krainie soccera
Nie przedÅuÅžyÅ swojego kontraktu. Od 1991 czekaÅo na niego inne, rÃģwnieÅž niezwykle ambitne zadanie. Mundial pierwszy raz w historii miaÅ odbyÄ siÄ w USA. Nigdy wczeÅniej nie zdarzyÅo siÄ, Åžeby mistrzostwa byÅy rozgrywane w kraju, gdzie futbol nie jest sportem numer jeden. âJankesiâ wiedzieli, Åže do przygotowania reprezentacji potrzebujÄ kogoÅ wyjÄ tkowego. Ekscentryczne metody Milutinovica nie do koÅca pasowaÅy jednak do profesjonalnych amerykaÅskich standardÃģw. Ostatecznie szefostwo soccera przekonaÅ Franz Beckenbauer. ZareklamowaÅ BorÄ jako jedynego czÅowieka, ktÃģry bÄdzie w stanie mentalnie przygotowaÄ kadrÄ na tak wielki turniej. Zdania dwukrotnego mistrza Åwiata nie moÅžna byÅo zignorowaÄ. MilutinoviÄ rozpoczÄ Å wiÄc przygotowania do swojego trzeciego mundialu.
Dla kraju, gdzie mÃģwi siÄ âsoccerâ, mistrzostwa miaÅy byÄ kamieniem milowym. W USA wciÄ Åž piÅka noÅžna byÅa nieodkryta niczym caÅy kontynent przed Kolumbem. Gracze wywodzili siÄ gÅÃģwnie z akademickich druÅžyn, nie dziaÅaÅa jeszcze profesjonalna liga. WiÄkszoÅÄ nigdy nie miaÅa do czynienia z zawodowÄ piÅkÄ w wydaniu europejskim. MilutinoviÄ wyselekcjonowaÅ bardzo szerokÄ kadrÄ, ktÃģrÄ zgrupowano na poÅudniu Kalifornii. Trzon reprezentacji stanowili przede wszystkim doÅwiadczeni piÅkarze z mistrzostw w 1990 roku oraz paru mÅodych chÅopakÃģw z kadry olimpijskiej 1992 (min. Brad Friedel, Cobi Jones czy Alexi Lalas). Wszyscy piÅkarze bez profesjonalnych kontraktÃģw otrzymali 2 500 dolarÃģw miesiÄcznej wypÅaty i mieli siÄ czuÄ jak w prawdziwym klubie. Bora zadecydowaÅ, by druÅžyna rozgrywaÅa w ciÄ gu roku duÅžÄ liczbÄ spotkaÅ towarzyskich. Gracze mieli wejÅÄ w rytm regularnego sezonu klubowego.
Z perspektywy tradycyjnych amerykaÅskich metod zarzÄ dzania, Bora byÅ dosyÄ ciÄÅžkim czÅowiekiem. CzÄsto zmieniaÅ swoje zdanie, bywaÅ przebiegÅy niczym lis. Za jego czarujÄ cym uÅmiechem niekiedy kryÅy siÄ chÅodne kalkulacje finansowe. Ale rozumieliÅmy siÄ wzajemnie. Ten czÅowiek ma w sobie jakiÅ pierwiastek geniuszu â Hank Steinbrecher, Ãģwczesny sekretarz generalny federacji soccera
Niejednokrotnie zaskakiwaÅ piÅkarzy nietypowymi pomysÅami. Z kadrÄ pierwszy raz przywitaÅ siÄ, mÃģwiÄ c: My name is B-O-R-A, literujÄ c kaÅždÄ sylabÄ jak dzieciom. Przez dÅugi czas rozmawiaÅ z graczami tylko po hiszpaÅsku. Szybko jednak odkryto, Åže nie miaÅ problemÃģw, by mÃģwiÄ pÅynnie po angielsku. DochodziÅo do kuriozalnych sytuacji, kiedy Serb udawaÅ, Åže nie rozumie zawodnikÃģw. Nie odpowiadaÅ na zadane pytania, choÄ znaÅ doskonale ich treÅÄ. Znana jest teÅž anegdota, gdy nakazaÅ Lalasowi ÅciÄcie brody i skrÃģcenie dÅugiej fryzury. Dla rudowÅosego obroÅcy o wyglÄ dzie hipisa byÅa to bardzo trudna decyzja. Mimo wszystko wykonaÅ rozkaz trenera. WidzÄ c ogolonego gracza, Bora skwitowaÅ tylko krÃģtko: WyglÄ da Pan bardzo dobrze, Panie Lalas. Nigdy pÃģÅšniej nie wrÃģciÅ do tematu. WÅosy i broda szybko odrosÅy do poprzedniego stanu, a MilutinoviÄ kompletnie tego nie komentowaÅ. Jak siÄ okazaÅo, miaÅ to byÄ po prostu test dla Lalasa.
Bora czÄsto dawaÅ nam Äwiczenia, ktÃģre kompletnie nie miaÅy sensu. KazaÅ przykÅadowo biegaÄ przez 15 minut bez celu od bramki do bramki, czy po prostu toczyÄ piÅkÄ. TestowaÅ naszÄ psychikÄ â tak naprawdÄ chodziÅo o sprawdzenie naszej reakcji, prowokowaÅ nas â Tab Ramos, Årodkowy pomocnik reprezentacji USA.
Serb staraÅ siÄ w graczach zaszczepiÄ miÅoÅÄ do futbolu. Jego podopieczni lubili graÄ w piÅkÄ, ale kompletnie nie mieli pasji EuropejczykÃģw czy kibicÃģw z Ameryki PoÅudniowej. W tym celu zmuszaÅ wiÄc zawodnikÃģw do oglÄ dania Ligi MistrzÃģw, nawet po piÄciogodzinnych treningach. Metody Bory szybko zaczÄÅy broniÄ siÄ wynikami. Amerykanie jako gospodarze zwyciÄÅžyli w 1991 roku w ZÅotym Pucharze CONCACAF. W pÃģÅfinale pokonali Meksyk 2:0. WczeÅniej, liczÄ c od 1934 roku, zaledwie dwa razy w historii wygrali ze swoimi poÅudniowymi sÄ siadami. Bardzo dÅugo w kadrze Milutinovica utrzymywaÅ siÄ Janusz Michalik. Ten urodzony w Chorzowie obroÅca rozegraÅ ponad 40 spotkaÅ. Niestety, nie znalazÅo siÄ dla niego miejsce w ostatecznej selekcji na mundial.
Bora byÅ niesamowitym poÅÄ czeniem Misia Yogi oraz Mistrza Yody. Czasami miaÅem wraÅženie, Åže jego sÅowa nie miaÅy sensu nawet dla niego. Ale byÅa w tym szaleÅstwie metoda. NauczyÅ mnie tego, Åže kaÅžda decyzja na boisku ma swoje konsekwencje â Alexi Lalas.
Mistrzostwa Åwiata okazaÅy siÄ sukcesem dla StanÃģw Zjednoczonym, nie tylko pod wzglÄdem organizacyjnym. Na stadionach osiÄ gano rekordy frekwencji, a sama reprezentacja wypadÅa nadspodziewanie dobrze. W pierwszym meczu turnieju zremisowali ze SzwajcariÄ . Kolejne spotkanie zakoÅczyÅo siÄ sensacyjnÄ wygranÄ nad KolumbiÄ , min. dziÄki tragicznemu w skutkach samobÃģjowi Andresa Escobara. AmerykanÃģw z turnieju w 1/8 finaÅu wyeliminowali Brazylijczycy, ale poraÅžka 0:1 z przyszÅymi mistrzami Åwiata wstydu nie przyniosÅa. Jednym z najwiÄkszych sukcesÃģw Bory byÅo caÅkowite przebudowanie modelu amerykaÅskiej druÅžyny. UdaÅo mu siÄ wprowadziÄ poÅudniowoamerykaÅski styl, polegajÄ cy na posiadaniu piÅki i kontroli gry w Årodku pola. ZaszczepiÅ w swoich graczach przekonanie, Åže peÅnoprawnie naleÅžÄ do rodziny mistrzostw Åwiata i nie sÄ tylko piÅkarskimi turystami.
ObieÅžyÅwiat
Pomimo sukcesu na mundialu, nie zagrzaÅ dÅugo miejsca na stanowisku. Federacja zwolniÅa go w 1995 roku z powodu braku zaangaÅžowania w administracyjne obowiÄ zki. Z okazji skorzystali Meksykanie, ktÃģrzy wkrÃģtce ponownie go zatrudnili. El Tricolor pod wodzÄ Milutinovica zwyciÄÅžyli w Golden Cup 1996. Turniej rozgrywany byÅ w Stanach Zjednoczonych, a amerykaÅska publika owacyjnie witaÅa uÅmiechniÄtego trenera. Bora staÅ siÄ jedynym w historii trenerem, ktÃģry zdobyÅ to trofeum dla dwÃģch reprezentacji. W kolejnych miesiÄ cach przyszedÅ jeszcze awans do zbliÅžajÄ cego siÄ mundialu we Francji oraz brÄ zowy medal na turnieju Copa AmÃĐrica 1997. Kadencja na meksykaÅskiej Åawce nie przebiegaÅa jednak kolorowo. WÅodarze nie byli zadowoleni ze stylu reprezentacji oraz wynikÃģw. Kwalifikacja na mistrzostwa zostaÅa wywalczona bez poraÅžki, ale aÅž przy szeÅciu remisach w 10 spotkaniach. MilutinoviÄ pierwszy raz wywalczyÅ samodzielnie awans na mundial i, o ironio, zostaÅ zwolniony przed turniejem. DÅugo jednak nie pozostaÅ na bezrobociu. Po usÅugi Bory zgÅosiÅa siÄ Nigeria. Tym razem przyszÅo mu dowodziÄ kadrÄ , ktÃģra nie byÅa ousiderem. Super OrÅy byÅy mieszankÄ utalentowanych gwiazd z najlepszych europejskich klubÃģw. Trzon kadry stanowili: Nwankwo Kanu, Jay-Jay Okocha, Victor Ikpeba, Sunday Oliseh czy Taribo West. Nigeria dwa lata wczeÅniej zdobyÅa zÅoto Igrzysk Olimpijskich. Oczekiwania przed turniejem France 1998 byÅy wiÄc bardzo duÅže.
W inauguracyjnym spotkaniu zawodnicy z Afryki pokonali HiszpanÃģw, a zdjÄcia zaÅamanego Zubizarretty obiegÅy Åwiat. Nigeria zapewniÅa sobie awans, pokonujÄ c rewelacjÄ poprzedniego turnieju, BuÅgariÄ. Bora staÅ siÄ pierwszym trenerem w historii, ktÃģry czwarty raz z rzÄdu wyszedÅ z grupy z czterema rÃģÅžnymi reprezentacjami. Marzenia o medalu zostaÅy brutalnie przerwane przed DuÅczykÃģw w 1/8 finaÅu.
MiaÅem okazjÄ poznaÄ wspaniaÅy kraj i cudownych ludzi. DuÅžo podrÃģÅžowaÅem po Nigerii, poniewaÅž chciaÅem dowiedzieÄ siÄ o korzeniach swoich graczy. NagraÅem i puÅciÅem zawodnikom przesÅania od ich rodzin. Kiedy to zobaczyli, byli gotowi oddaÄ swoje serce na boisku. Natomiast nigdy nie powiem co staÅo siÄ przed spotkaniem z DaniÄ . To sÄ szczegÃģÅy, ktÃģre pozostanÄ miÄdzy nami. Przykro mi, Åže nie udaÅo siÄ ponownie rozbudziÄ apetytu na chwaÅÄ, ktÃģry mieliÅmy w pierwszej rundzie. ZostaÅmy przy stwierdzeniu, Åže niektÃģrzy Åšle podeszli do tego meczu â mÃģwiÅ MilutinoviÄ o przyczynach poraÅžki z DaniÄ .
Mundial 1998 siÄ skoÅczyÅ, a Bora kontynuowaÅ swojÄ podrÃģÅž dookoÅa piÅkarskiego Åwiata. Tym razem los rzuciÅ go do Azji. ZostaÅ selekcjonerem reprezentacji Chin. Przez pierwszÄ rundÄ eliminacji mundialu 2002 przeszli jak burza z kompletem zwyciÄstw. W ostatniej fazie eliminacji najgroÅšniejszymi rywalami byli Uzbekistan oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. ChiÅczycy dalej jednak osiÄ gali Åwietne wyniki. 7 paÅšdziernika 2001 roku staÅ siÄ historycznym dniem dla PaÅstwa Årodka. Tego dnia MilutinoviÄ ze swoimi podopiecznymi pokonaÅ Oman. Wygrana zapewniÅa pierwsze w dziejach Chin bilety na mundial. PiÄ te mistrzostwa Åwiata dla Bory staÅy siÄ faktem. CudotwÃģrca.
Tym razem jednak nawet jego charyzma nie byÅa w stanie pomÃģc. Szanse ChiÅczykÃģw u bukmacherÃģw byÅy porÃģwnywalne mniej wiÄcej z wylÄ dowaniem czÅowieka na Marsie jeszcze w 2002 roku. Warto jednak wspomnieÄ, Åže w grupie Chiny graÅy z dwoma przyszÅymi medalistami â BrazyliÄ oraz TurcjÄ . Pierwszy raz dla Bory mistrzostwa zakoÅczyÅy siÄ w pierwszej fazie, ale tym razem sukcesem byÅ sensacyjny awans. Pomimo ogromnych nakÅadÃģw finansowych, dla Chin to nadal byÅa i jest jedyna kwalifikacja w historii. Lata mijaÅy, a MilutinoviÄ nie zwalniaÅ tempa i intensywnoÅci podrÃģÅžy. SzÃģsty mundial z rzÄdu jednak przeszedÅ mu koÅo nosa. W kwalifikacjach do MÅ 2006 poprowadziÅ przez pewien czas Honduras. Nie najlepsze wyniki na boisku oraz rozbieÅžnoÅci dotyczÄ ce oczekiwaÅ finansowych zadecydowaÅy o jego zwolnieniu. Bezrobotny, lecz nadal namiÄtnie zakochany w futbolu, na wÅasnÄ rÄkÄ przebyÅ ponad 11 000 km, by obejrzeÄ w Niemczech na Åžywo 25 spotkaÅ mistrzostw.
Przed emeryturÄ nie zmieniÅ swojego podrÃģÅžniczego trybu Åžycia. PracowaÅ w Katarze, prowadziÅ reprezentacje Jamajki oraz Iraku. ZwiÄ zaÅ siÄ z katarskÄ Aspire Academy, regularnie spÄdza czas w ukochanym Meksyku, skÄ d pochodzi jego Åžona. ChÄtnie udziela wywiadÃģw, a charakterystyczny uÅmiech nadal nie schodzi z jego twarzy.
LubiÄ byÄ w drodze. Ludzie nazywajÄ mnie cyganem. Ale po prostu sprawia mi to przyjemnoÅÄ. LubiÄ zmiany, poznawaÄ nowe jÄzyki, kulturÄ. DziÄki temu jestem szczÄÅliwy. W moim sercu piÅka jest taka sama, gdziekolwiek jestem.
BÅAÅŧEJ DAWIDOWICZ
ÅđrÃģdÅa, z ktÃģrych korzystaÅem:

